Przejdź do głównej zawartości

Posty

Co jeść zimą żeby nie przytyć, a może nawet schudnąć?

Co jeść zimą? Może warto odpuścić sobie drakońskie diety, nie rezygnując przy tym ze zdrowego odżywiania? Opowiem Wam jak to wygląda obecnie u mnie. 
Mijają już 2 tygodnie odkąd próbuję stosować dietę i schudnąć. Muszę się pochwalić, że idzie mi całkiem dobrze. Nadal nie mam w domu wagi więc nie powiem Wam ile schudłam, ale ubrania robią się luźniejsze a to cieszy najbardziej. Piszę, że próbuję, bo jeśli już jest bardzo źle i po prostu nie mogę wytrzymać, robię pewne ustępstwa. Dzieje się tak mniej więcej raz na tydzień. Jednego dnia jem grzanki z serem i warzywami a w kolejnym tygodniu normalny obiad ze smażonym dorszem i ziemniakami. Na początku miałam wyrzuty sumienia. Teraz już nie. Nie można sobie wszystkiego odmawiać.

Prawie zima, jeszcze jesień, listopad to nie jest dobra pora na odchudzanie i nikt nie powie mi, że jest inaczej. Jest po prostu zimno, mokro i ciemno. To nie są dobre warunki życia dla kogoś, kto ponad 12 godzin dziennie przebywa poza domem i porusza się komunika…
Najnowsze posty

Papierosy, kawa, dieta i zmiany

Nie mam wielkich wymagań w życiu. Wystarczy mi dostęp do Netflixa, papierosy i kawa z samego rana, którą mogę wypić bez pośpiechu. Musi być jeszcze trochę muzyki i książek. Tak to mniej więcej wygląda.  Co jakiś czas przyda się trochę ruchu. Spacer, kontakt z naturą. W końcu mieszkam nad morzem i wolę nadmiar zieleni niż betonu. Często dosłownie duszę się w 4 ścianach. 
Ostatnio bardzo choruję. Siedzenie za biurkiem dało się we znaki. Latam od lekarza do lekarza zamiast jechać do lasu. Jestem na granicy wytrzymałości. Nie jest łatwo zmieniać życie gdy ciągle ogranicza cię ból.
Więc pomiędzy kawą a papierosem, łykam tabletki. Dzielnie daję sobie robić zastrzyki.Wizyt lekarskich mam tyle, że zaczynam się gubić. Ale jest to doskonały czas do przemyśleń, przygotowywania zmian. Czas mi ucieka jak szalony. Wróciłam do pracy po kilku miesiącach rekonwalescencji i od rana do wieczora zawsze jest coś. Trzeba mieć na to wszystko naprawdę sporo energii. 
Na pewno skończył się pewien okres w moi…

Ona wraca na dobre

To już rok odkąd siedzę cicho.  Kilkanaście miesięcy przerwy sprawiło, że zatęskniłam trochę za stukaniem w klawiaturę na Wolnych obrotach. Dzień w dzień myślałam o tym miejscu. Założyłam tego bloga dość spontanicznie i w końcu przyszedł czas żeby sobie wszystko przemyśleć tak dokładnie i odpowiedzieć na kilka pytań.  Chcę żeby to miejsce tętniło życiem. To moje miejsce. Dla Was. Więc wracam na dobre. 

Po pierwsze jako początkująca bloggerka (jak to dumnie brzmi chociaż może trochę dziwnie) zgubiłam się w tym wszystkim bardzo szybko. Zabrakło czasu na regularne pisanie, co mocno odbiło się na jakości tekstów. Nie chciałam żeby to wyglądało w ten sposób. To nie ma być pisanina na "odwal się". W sumie i tak będę pisać jak chcę bez większego planowania, seo itp. Nadal chcę pisać na luzie. 
Po drugie musiałam zastanowić się nad tematyką tego miejsca. Co tak naprawdę chcę Ci pokazać i o czym mogę mówić z czystym sumieniem? Kolejny blog w kategorii lifestyle o wszystkim i o niczy…

Udany urlop wrześniowy?

Czy we wrześniu można jeszcze liczyć na udany wyjazd i odpoczynek w Polsce?  Ostatnio dowiedziałam się, że można ale wszystko zależy od tego jaki rodzaj urlopu preferujemy. Jeśli lubisz czasem odciąć się od miejskiego zgiełku a cisza i spokój nie jest żadnym problemem to chyba znalazłam idealne miejsce, w którym można przebierać wśród ofert noclegów na wysokim poziomie z dobrą ceną i planować wyprawy.
Ostatnie tygodnie to u mnie jeden wielki chaos. Jestem zmęczona i mam ochotę rzucić wszystko w cholerę, spakować się i wyjechać na jakieś malownicze pustkowie, najchętniej sama.

Przeglądając fejsbukowe grupy podróżnicze natknęłam się na stronę, która mnie całkowicie oczarowała. Nazywa się Slowhop.
Jest to miejsce stworzone przez grupę ludzi, którzy cenią sobie wyprawy i noclegi na wysokim poziomie, z miłą atmosferą i pysznym jedzeniem. Na stronie co tydzień pojawiają się nowe nietuzinkowe miejsca, które warto odwiedzić. 
Na uwagę zasługuje wyszukiwarka, gdzie możemy wybrać sobie czas po…

Warzywa i owoce, które warto jeść we wrześniu

Mamy schyłek lata i robi się coraz bardziej jesiennie. Niedługo rozpocznie się czas przeziębień i infekcji. Może warto przed jesienną słotą pomyśleć o wzmocnieniu organizmu i zaopatrzyć się przede wszystkim w warzywa i owoce, które we wrześniu są najczęściej dostępne w marketach?  Nie będzie tutaj żadnych cudów. Jesienią w Polsce sezonowe warzywa i owoce bogate w witaminy i minerały to przede wszystkim: jabłka, śliwki, gruszki, żurawina, buraki, bakłażany, cukinia. Wciąż możemy też cieszyć się malinami. Poniżej przedstawiam kilka superfoods, które możemy jeść jesienią i na tym skorzystać. 
Jesień to idealny czas na robienie przetworów jak powidła i soki, które później doskonale nadadzą się do walki z infekcjami wirusowymi. Bogactwo smaków zamykamy w słoiki, do których można sięgnąć w każdej chwili. Bardzo lubię to rozwiązanie chociaż przetworami zajmuje się tylko moja mama. Ja nie za bardzo mam na to czas ale za to chętnie podbieram słoiki z piwnicy. Czasem też trochę pomagam dlatego …

Powoli wchodzę w jesień

Jak wrócić do rzeczywistości po urlopie? Najlepiej wziąć się do roboty i kiedy tylko się da wspominać dobre chwile. Zamknąć oczy i nie myśleć o niczym innym.
Trochę mnie nie było, wiem ale koniec lata to dla mnie zawsze pełen nostalgii czas i przy tym wszystkim zupełnie nic mi się nie chce. Wróciłam do pracy do nowego pokoju i nowych ludzi. Jest bardziej korpo niż kiedykolwiek i jakoś się w tym wszystkim nie odnajduję. Gdzieś tam z tyłu głowy jest strach, że nie wystarczy mi na życie. Pod wpływem impulsu zrezygnowałam z dodatkowej pracy. Z jeden strony się cieszę i czuję sie wolnym człowiekiem a z drugiej, zaczynam się martwić.

Miesiąc temu jechałam na wieś a teraz zmęczona liczę na słoneczną jesień - taką jak na zdjęciu, pełną kolorów. Znowu latam do dentysty jak jakiś wariat. Znowu korci mnie żeby gdzieś pojechać ale trzeba zaciskać pasa.

Zamiast planowania nowych podróży myślę o tym gdzie byłam w tym roku. Zaczęło się od Wilna, potem Wrocław, Olsztyn, Pisa a po drodze kilka mniejs…

Wolne obroty na wsi ciąg dalszy

Pierwszy tydzień urlopu dobiega końca. Jeszcze nigdy w życiu nie byłam tak wyciszona ale też po prostu brudna... Znów siedzę na Pilicą. Jest niedziela i zjechało się dużo ludzi na plażę, z namiotami i na spływy kajakowe.


Grillujemy, czytamy książki i łapiemy drzemki. A ja jeszcze chodzę boso po trawie jak w Pretty Woman bo podobno to bardzo zdrowe. Niedaleko nas wypasaja konie i krowy. Jest naprawdę leniwie i po prostu fajnie. Trochę brakuje mi miasta ale jutro wieczorem wyjeżdżamy i wiem, że szybko zmienię zdanie. Nie, nigdy bym tu nie zamieszkała bo po miesiącu zaczęła bym dziczeć. Tutaj bez samochodu jest ciężko i traci się kontakt ze światem.


Stare zdezelowane rowery sprawują się bardzo dobrze. Pokonałam nawet strach przed jeżdżeniem po ulicy. Jeździ tutaj naprawdę dużo tirów więc nie jest tak do końca bezpiecznie. Szkoda, że w Gdańsku nie mam na czym jeździć. Będzie mi tego brakować.



Z drugiej strony nie mogę się doczekać kiedy wybiorę się nad morze na Wyspę Sobieszewską albo nad…

Tutaj można się ze mną skontaktować:

Nazwa

E-mail *

Wiadomość *

*************************